Recenzja filmu Szybcy i wściekli: Hobbs i Shaw



Recenzja filmu Szybcy i wściekli: Hobbs i Shaw

Dlatego właśnie istnieje termin "crowd-pleaser". "Hobbs & Shaw" może nie wygrać żadnego Oscara, ale jest to komedia akcji, która dostarcza dokładnie to, co obiecuje - a jeśli wyświetlanie, na które byłem obecny, dzieci będą zachwycone.

Historia zaczyna się od Diplomatic Security Service Agent Luke Hobbs (Dwayne "The Rock" Johnson) i byłych Brytyjskich Sił Specjalnych, zamordowanych przez terrorystę Deckard Shaw (Jason Statham), łącząc siły wbrew ich woli wydobycia syntetycznego i śmiertelnego wirusa z siostry Shaw, agenta terenowego MI6 Hattie (Vanessa Kirby), zanim zostanie złapana przez terrorystę Brixtona Lore (Idris Elba), który planuje wykorzystać go do popełnienia globalnego ludobójstwa. Po drodze Luke i Deckard muszą wypracować swoje różnice, ponieważ obie postacie były rywalami w trakcie dwóch ostatnich filmów "Fast and Furious" (2015 "Furious 7" i 2017 "Fate of the Furious").

Szybcy i wściekli: Hobbs i Shaw

Od kiedy żyjący w zgodzie z prawem Hobbs (Johnson), lojalny agent Ochrony Służb Dyplomatycznych, oraz były pracownik elitarnych jednostek wojskowych W...

Zobacz więcej

Następująca po nim fabuła ma charakter formuły, a w pewnym stopniu nawet pochodny. Są aspekty filmu, które trochę za bardzo przypominały mi "Misję 2018 roku": Impossible - Fallout", zwłaszcza nacisk na przewrotnie idealistyczną grupę terrorystyczną i wykorzystanie akrobacji z wykorzystaniem helikopterów w kulminacyjnych elementach planu filmowego. Był też element "Misji" z 2000 roku: Niemożliwe 2" w przesłance bohaterki wstrzykującej się jako uśpiony nosiciel przerażającego wirusa, aby zapobiec dostaniu się go w niepowołane ręce.

Są to jednak drobne kłótnie w wielkim schemacie rzeczy, ponieważ "Hobbs & Shaw" nie ma mieć oryginalnej historii, a elementy "Hobbs & Shaw", które działają naprawdę, naprawdę skutecznie.

Szybcy i wściekli 6

Agent Hobbs (Dwayne Johnson) otrzymuje informacje o przechwyceniu konwoju wojskowego w Berlinie. Wpada tym samym na trop organizacji wyszkolonych kier...

Zobacz więcej

Najważniejszą z nich jest chemia pomiędzy dwoma głównymi postaciami. Luke i Deckard są sympatyczni na własnych warunkach i bardzo zabawni w kontaktach między sobą. Nawet jeśli nie było dwóch poprzednich filmów, które ustanowiły swój związek, Johnson i Statham świetnie radzą sobie jako mężczyźni, którzy od dawna się znają i gardzą sobą nawzajem, do tego stopnia, że ledwo są w stanie przezwyciężyć wzajemną nienawiść, nawet jeśli losy świata są dosłownie zagrożone. Może to stać się nieprzyjemne lub frustrujące, ale dwóm aktorom udaje się wydoić komedię w tym zestawie za wszelką cenę. Każdy z nich żartuje sobie nawzajem, próbuje zjednać swojego odpowiednika coraz bardziej kreatywnymi zniewagami i upiera się przed wszystkimi przechodniami, że to oni są sympatyczni, a ten drugi jest tak naprawdę gigantycznym, nieodwracalnym dupkiem.

Jeśli to nie wystarczy, aby polecić letniego hitu, to nie wiem, co jest.